PDF Drukuj Email
Dodany przez | sobota, 26 maja 2012 21:45 | Poprawiony: sobota, 26 maja 2012 22:01
Kobieco mi
Dzisiaj tak trochę z innej beczki pozwolę sobie. Bardziej na luzie, bez łez, darcia szat, wyciągania szabelki ? będzie o torebkach i cudownej młodej kobiecie, która je tworzy. Julianę poznałam kilka dobrych lat temu i miałam przyjemność usiłować uczyć ją angielskiego. Nie dlatego bynajmniej, że Julka oporna do języków, broń Boże. To raczej ze mnie niedoszłego lekarza lub psychologa, nie za konieczny nauczyciel ;) Wspominam ją ciepło i delikatnie. Taka właśnie jest Julka: skromna, a jednocześnie dziewczęco śliczna. Pamiętam doskonale, jak na przerwach miedzy zajęciami i nierzadko również w ich trakcie nieśmiało prezentowała zrobioną przez siebie biżuterię. Piękne kolczyki - dla których zresztą przekłułam sobie uszy - ciekawe bransoletki i inne misternie wykonane cuda ze srebra, metalu, kamieni.

Niedawno zaprosiła mnie do znajomych na facebooku i tak oto nasza znajomość przyspieszyła, a ja ujrzałam FARBOTKĘ. I to, co zobaczyłam, zaciekawiło moje oczy i przypomniało o tym, że kobietą jestem. Choć raczej daleko mi było i jest do ludowego "looku", to dzieła tej dziewczyny - śmiało można je takimi nazwać - zapierają dech. A piątkowa wizyta w jej pracowni tylko utwierdziła mnie w tym. Wybrałam się zachęcona stroną internetową z myślą, że gdy zobacz,ę to wybór stanie się oczywisty. Krótko mówiąc przygotowana na łup. Skromna pracownia, ale gotowe torby, torebki, torebeczki, futerały, pokrowce ? wszystkie zasługują na poważne atelier. Rzuciłam się jak lwica w poszukiwaniu tej jednej, jedynej. Może ta, taka elegancka i z haftem w romby? Nie, ma za krótkie uszy jak dla mnie. Może ta, całkiem mała z grafitowego filcu z pistacjowym haftem? Nieee, przekonuje mnie pani krawcowa obecna przy oglądaniu, tłumacząc, że osoby niskiego wzrostu wcale nie muszą nosić małych torebek. To może ta ze słodką matrioszką, w której nie tylko ja jestem zakochana? A może kuferek? Kopertówka? Mała? Większa? Ale ja i kopertówka? ;) Przeczesujemy z Julką półki, rulony filcu z różnymi haftami, pudła z tasiemkami i chwostami o tysiącu kolorów. Plamy obecne na szyi ujawniają poziom ekscytacji. W końcu ustalamy kolor filcu, złoty haft i dobieramy tasiemki. Wybór chwosta też nie jest bez znaczenia. Ale ostatecznie decyzja zostaje podjęta i torba będzie moja już w poniedziałek. Hurrraaaa!!!


Uwielbiam ludzi z pasją i pełnych pozytywnej energii. Taka właśnie jest Juliana. A uchylając rąbka tajemnicy wpadłyśmy na pomysł zorganizowania akcji Projektanci dla Dzieci. Cała logistyka i organizacja jest na etapie projektu, ale postaramy się, by impreza przyniosła jak największe korzyści podopiecznym naszej Fundacji.

Dziewczyny, zachęcam do sprawienia sobie drobnej przyjemności. Julianka proponuje nam baaardzo korzystną cenę na wszystkie torby z jej kolekcji. Hasło rabatowe to ?Damy Radę?.

Zapraszam na stronę www.farbotka.pl oraz na profil na fb.

Kasia Łukasiewicz